Miałam piękny sen. Byłam nad morzem. Czy ja może wspominałam, że kocham morze? Wydaje mi się, że tak, ale może to nie tutaj, ale na poprzednim, starym blogu było. A jeśli faktycznie to na starym było, to teraz oficjalnie na nowym obwieszczam wszem i wobec, że morze kocham miłością szczerą, wierną i wieczną. I byłam nad tym moim ukochanym morzem. Ależ ono pięknie pachnie i cudnie szumi. Było chłodno, ale słonecznie. Spacerowałam, oddychałam, inhalowałam się jodem, odpoczywałam. Starałam się nie zbierać muszli, bo w domu stoją już dwa pełne słoiki. Karmiłam łabędzie, kaczuszki i mewy. A potem się obudziłam ... i okazało się, że to wcale nie był sen. Wyferiowałam się!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
sobota, 5 marca 2016
Morski sen.
Miałam piękny sen. Byłam nad morzem. Czy ja może wspominałam, że kocham morze? Wydaje mi się, że tak, ale może to nie tutaj, ale na poprzednim, starym blogu było. A jeśli faktycznie to na starym było, to teraz oficjalnie na nowym obwieszczam wszem i wobec, że morze kocham miłością szczerą, wierną i wieczną. I byłam nad tym moim ukochanym morzem. Ależ ono pięknie pachnie i cudnie szumi. Było chłodno, ale słonecznie. Spacerowałam, oddychałam, inhalowałam się jodem, odpoczywałam. Starałam się nie zbierać muszli, bo w domu stoją już dwa pełne słoiki. Karmiłam łabędzie, kaczuszki i mewy. A potem się obudziłam ... i okazało się, że to wcale nie był sen. Wyferiowałam się!
Subskrybuj:
Posty (Atom)